ďťż
Ĺwiat eMki
Opel Astra G Uni Czarny, instrukcja renowacji część 2
Sobota dzień drugi Nasz początkujący czuje dziś każdy mięsień, prawie jak po wizycie w siłowni. Ja za to potrzebuję najpierw czegoś żeby przerwać burczenie w brzuchu, które brzmi już prawie, jak zwarcie w głośnikach. I potrzebuję tego czegoś oczywiście bardzo dużo. ![]() Dziś zajmiemy się drugą stroną samochodu, która przedstawia nam ten sam widok. Rysy, hologramy, po prostu praca. ![]() Po dokładnym obejrzeniu decydujemy się na użycie #83 firmy Meguiars, czyli pastę polerującą o średnim stopniu ścieralności. Nakładamy ją na gąbkę i nanosimy na lakier. Potem włączamy maszynę na trzeci bieg i szybkimi ruchami rozprowadzamy środek na całą powierzchnię, którą się akurat zajmujemy. ![]() Przełączamy na piątkę i znów wykonujemy wolne zachodzące na siebie ruchy w poprzek, do góry i na dół. Maszynę poruszamy przede wszystkim spokojnie i równomiernie delikatnie dociskając. ![]() Po tym wszystkim powinien być mniej więcej taki efekt ![]() Teraz robimy jeszcze jedną rundę Riwax�em 06 (pastą o wysokim połysku i lekkich właściwościach ściernych) używając do tego średnio-miękką gąbkę i w ten sposób usuwamy ślady po 83. ![]() Jako że mamy czarny samochód to pozwalamy sobie na luksus i na koniec używamy jeszcze środka Amigo firmy Prima, który powinien usunąć ostatecznie wszelkie hologramy i już na samym początku daje piękny efekt połysku i gładkiej powierzchni. Nakładamy go również przy użyciu średnio-miękkiej gąbki oraz maszyny włączonej na 3 bieg, a potem nie dociskając za mocno przejeżdżamy po całej powierzchni. Wygląda już całkiem nieźle, ale czy naprawdę tak jest? ![]() ![]() Na zewnątrz świeci wesoło słonko, a my chcemy być za chwilę naprawdę okrutni, więc wytaczamy samochód z hali i dokładnie przyglądamy się bokowi. W świetle słońca wyraźnie widać hologramy. No tak, to zrobiliśmy dobrą robotę . ![]() ![]() ![]() Drzwi również nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. ![]() Do Porter Cable można zakładać różnej wielkości tarcze mocujące, a dzięki temu mamy możliwość manipulowania różnej wielkości gąbkami, co pozwala na łatwe dotarcie do najwęższych nawet miejsc. Stosując małą gąbkę z dużą prędkością można też wspaniale pozbyć się większych uszkodzeń lakieru. ![]() W tym przypadku mała gąbka jest wręcz idealna. A tak na marginesie one też mają różne stopnie twardość. ![]() ![]() ![]() ![]() Teraz otwieram drzwi i oddzielnie poleruję wąskie elementy (obramowania), dodatkowo okrywam resztę przeciw kurzowi. ![]() Po użyciu 83 i 06 wszystko wygląda całkiem zadowalająco, a my jesteśmy usatysfakcjonowani. ![]() ![]() Teraz zajmiemy się dachem. Taka sama kombinacja pasty i gąbki pozwala nam także i tu na dobry początek. ![]() ![]() Pojedyncze, duże zabrudzenia, np. zaschnięte ptasie odchody, usuwam najpierw punktowo, używając do tego pasty polerującej o wysokim stopniu ścieralności, aby nie �męczyć� niepotrzebnie lakieru. Przysparza nam to w prawdzie pracy, ponieważ trzeba zmieniać maszynę itd., ale lakier będzie nam za to na pewno wdzięczny. A jednak to uszkodzenie jest tak głębokie, że trzeba byłoby usunąć sporo lakieru. Czy to się opłaca w przypadku 10 letniego samochodu, na którym jest też wiele śladów po uderzeniach kamieni i innych szkód. Moim zdaniem nie. ![]() Teraz przetestujemy specjalną pastę przeciw hologramom, będzie to 07 firmy Riwax. Nanosi się ja przy użyciu specjalnej niebieskiej gąbki, która łatwo wchłania produkt ![]() W tym przypadku możemy polerować dach bez drabiny. Uważaj, w ten sposób nie zawsze widzać wszystkie detale i łatwo tracisz przegląd sytuacji. Tak więc nasz kolega oczywiście bez zastanowienia, szybko nasmarował lakier za dużą ilością środka. Następnie całość nie została też do czysta wypolerowana, nie udało się usunąć całego środka, a już na pewno nie został osiągnięty optymalny wyniku. Jeśli zdarzyłoby się wam coś podobnego to namoczcie dane miejsce małą ilością środka �do mycia na sucho� np. Meguiars 34 i wyczyśćcie powierzchnię. Także i w tym przypadku tak samo jak na innych elementach samochodu, należy oszczędnie nałożyć pastę, wypolerować aż do momentu, gdy jej prawie nie będzie widać, a na koniec resztki usunąć za pomocą mikrofibry. ![]() ![]() Tak byłoby lepiej. ![]() Po tym, jak już dostatecznie długo męczylismy lakier, rozpoczynamy nakładanie warstwy ochronnej oraz pozwalamy naszemu przyjacielowi odkleić taśmę. Jeżeli chodzi o mnie to ja z reguły jeszcze raz myję cały samochód, żeby usunąć kurz, a i taśma daje się dzięki temu łatwiej usunąć. Dopiero po tym zaczynam nanosić wosk lub sealant. Tak też się stało, a teraz jako, że chcę dać odpocząć jego plecom, powierzam mu zadanie wyczyszczenia felg. ![]() Teraz w ruch pójdzie środek ochronny Poorboy Wheel Sealant, który nakładam przy użyciu mikrofibry lub gąbkowej rękawicy. A przy okazji tego, że już i tak jesteśmy na dole, odświeżamy jeszcze opony Ponieważ samochód stał całą noc, środek ochronny został całkowicie wchłonięty i tym samy wszystkie elementy plastikowe oraz gumowe zostały zaimpregnowane. Można też przy okazji usunąć pozostałe ślady taśmy. ![]() Na koniec dzisiejszego dnia nanosimy Meguiars#21 Synthetic Sealant. Bierzemy miękką gąbkę, włączamy na 3 bieg i równomiernie, zachodzącymi na siebie pociągnięciami rozprowadzamy środek. Kawa i babeczka (muffin) sprawiają, że czas schnięcia produktu mija nam szybciej. Potem używając mikrofibry usuwamy resztki środka ochronnego. 21 daje się też łatwo nakładać ręcznie, ale my chcemy, żeby nasz kolega poćwiczył użycie maszyn. Jest już późno więc, kolejny raz wytaczamy samochód na zewnątrz i oceniamy wyniki. ![]() ![]() ![]() Gotowi na niedzielę |
Podstrony
|