ďťż
Ĺwiat eMki
Czy to możliwe, aby nawet niewielki przedmiot przewożony w aucie ranił kierowcę czy pasażera podczas wypadku? Tak, jeśli umieszczony jest niewłaściwy sposób.
Leżący na tylnej półce telefon komórkowy przy nagłym hamowaniu lub zderzeniu jest zagrożeniem porównywalnym z rzuceniem w kogoś kamieniem. Prędkość pojazdu zwiększa jego masę kilkadziesiąt razy i aparat waży tyle co cegła! Podobnie rzecz ma się z książką czy nieumocowaną butelką. Jeśli mieści się w niej 1 litr płynu, to w chwili nagłego hamowania z prędkości 60km/h może ona uderzyć w przednią szybę, deskę rozdzielczą lub pasażera z siłą 60 kg! Ważne więc, aby kierowcy wyrobili w sobie odruch sprawdzania przed ruszeniem, czy w samochodzie nie znajduje się niezabezpieczony bagaż i inne z pozoru niegroźne drobiazgi. Najlepiej jest, gdy wszelkie przedmioty trafiają do bagażnika. Te, które chcemy mieć pod ręką, warto unieruchomić w schowkach, skrytkach i czy za pomocą specjalnych siatek. ![]() ![]() Producenci dbając o wygodę podróżowania umieszczają w samochodzie przeróżne schowki. Warto z nich korzystać także ze względu na bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. Źródło: motofakty.pl |
Podstrony
|